Miejsca z magią - blog ekoturystki

Cykl – jesienne wycieczki po obszarach chronionych. Słowiński Park Narodowy – piesze wędrówki.

Słowiński Park Narodowy

Królestwo nadmorskiej przyrody, magicznych miejsc i kraina w „kratkę”.

Lato obfitowało w ogrom pracy, od dawna, więc odczuwałam potrzebę regeneracji ciała i ducha. Szukałam miejsca zacisznego, a jednocześnie obfitującego w bogactwo przyrody. Morze, wydmy, lasy…do tego magiczne miejsca- Słowiński Park Narodowy, tak, to był świetny wybór. Na wyjazd miałam tylko 2 noclegi  (tyle w trakcie tygodnia udało mi się zorganizować).

Słowiński PN- widok  Kluki

Droga do Smołdzina, które było moją bazą wypadową minęła mi całkiem znośnie. Owszem, mogłoby być więcej miejsc postojowych, i poboczy, ale póki co, jest jak jest. Akurat trwał w najlepsze sezon grzybowy i ….rykowiskowy, o czym przekonałam się w nocy, gdzie za oknem rozlegały się porykiwania jeleni. Słyszałam je zresztą również podczas moich wędrówek szlakami Parku. Tym jednak podróżnikom, którzy preferują bardziej tętniące życiem miejscowości, polecam nocleg w Rowach lub w Łebie. Nie sposób zobaczyć, przejść, przejechać całego bogactwa Słowińskiego Parku Narodowego w 2 dni. Ograniczona tym deficytem, wybrałam do eksploracji kilka ciekawych miejsc znajdujących się na terenie Parku. Moją wycieczkę rozpoczęłam od wizyty w Muzeum Przyrodniczym Słowińskiego Parku Narodowego w Smołdzinie, gdzie można dowiedzieć się o chronionych gatunkach zwierząt występujących w parku, a także o siedliskach florystycznych tam występujących. Informacje o Parku czerpałam ze strony internetowej Parku, a także z broszurek, które zakupiłam w muzeum w Smołdzinie; można je też kupić na parkingu w Czołpinie.

Muzeum Słowinskiego PN  muzeum SPN

Słowiński Park Narodowy – został utworzony w 1967 roku w celu ochrony walorów krajobrazowych ruchomych wydm Mierzei Łebskiej i Gardnieńskiej, siedlisk przybrzeżnych jezior: Łebsko, Gardno, Dołgie Małe i Dołgie Wielkie wraz z otaczającymi je bagnami i torfowiskami. Powierzchnia parku obejmuje 33 tysiące hektarów, z czego około 11 tysięcy hektarów stanowią przybrzeżne wody Morza Bałtyckiego.

Bogactwo przyrodnicze Słowińskiego Parku dostrzeżono w 1977 roku, wpisując obszar do Sieci Światowych Rezerwatów Biosfery UNESCO. Objęty jest on również międzynarodową  konwencję RAMSAR, chroniącą siedliska ptaków wodno – błotnych.

W Parku utworzono również trzy obszary Natura 2000;  są to Ostoja Słowińska – reprezentująca typ siedliskowy, Pobrzeże Słowińskie – typ ptasi oraz Przybrzeżne Wody Bałtyku, typ ptasi, obejmujący dwie mile morskie Bałtyku.

mapa-Natura2000   mapa-SPN

Krajobraz Słowińskiego Parku Narodowego jest bardzo urozmaicony; występuje tu wiele siedlisk przyrodniczych ułożonych strefowo. Po wodach Bałtyku, przechodzi w śnieżnobiałe plaże ( z uwagi na występujący tu piasek, który jest pozbawiony próchnicy), dalej przeradza się w wydmowe wzgórza, które porastają psammofity, czyli trawy, które dzięki wykształconym mechanizmom rosną w trudnym piaskowym podłożu wydm. Następnie obszar zaczynają porastać krzewinki- między innymi, takie jak bażyna czarna, kocanka piaskowa, wrzos i mikołajek nadmorski. Powoli pojawia się sosna, która występuje tu w kilku gatunkach, są to: sosna zwyczajna, sosna czarna, sosna kosa. Sosny tworzą charakterystyczne dla Pomorza siedlisko leśne, jakim jest nadmorski bór sosnowy , który występuje tutaj w kilku odmianach, jakimi są: bór bażynowy, bór wrzoścowy, bór chrobotkowy, a na wilgotnych obszarach przechodzi w bór sosnowy bagienny. W środowiskach podmokłych występujących nad śródlądowymi, nadmorskimi jeziorami, takimi jak: jezioro Łebsko, Gradno i jeziora Dołgie spotkać można inne typy siedliskowe lasów. Na wodnym podłożu torfowym w obwodzie ochronnym Kluki rośnie brzezina bagienna, jest to formacja leśna z dominującą brzozą omszoną. Podmokłe obszary upodobały sobie również: olsy porzeczkowy i torfowcowy, łęgi, a także zajmujący niewielki obszar Parku las bukowo – dębowy. Po wizycie w Muzeum Przyrodniczym, spragniona doładowania energetycznego udałam się na  górę Rowokół, świętą górę Słowińców. Na  115 metrowej  górze, pochodzenia polodowcowego  czczono Swarożyca, boga słońca i ognia. Oddawano mu cześć poprzez rozpalanie i podtrzymywanie ognia na szczycie. Tradycję tę kontynuowano również po chrystianizacji, gdy płomienie ogniska sygnalizowały rybakom orientację na morzu. Góra Rowokół jest miejscem oddziaływania energetycznego, z uwagi na przebiegające przez nią linie geomagnetyczne. Teraz na górze znajduje się wieża widokowa, na którą wchodziłam szlakiem niebieskim, zaczynając od bramki znajdującej się  naprzeciwko parkingu obok stacji paliw. Wstęp na wieżę jest płatny, uiszczany w budce pod wieżą.

slow-na rowokol  rowokół

rowokół  rowokół

Przez  miejscowość Smołdzino przepływa rzeka Łupawa , jedna z największych rzek Pomorza, uchodząca do Baltyku we wsi Rowy. Rzeka ma długość 92 km i charakteryzują ją duża rożnica poziomów, co wykorzystano budując hydroeletrownie w:  Łupawie, Poganicach, Łebieniu, Drzeżewie, Żelkowie i  Smołdzinie ( 1913 rok). Na Łupawie utworzono atrakcyjny szlak elektrowni wodnych w Dorzeczu Łupawy, który można eksplorować kajakiem lub rowerem.

Łupawa   Łupawa

Kilkanaście kilometrów za miejscowością znajduje się wyjątkowe miejsce- wieś o charakterze skansenu – Kluki. Wjeżdżając do wsi, wkraczamy do  „krainy w kratkę”. Jest to  kulturowa nazwa regionu, nawiązująca do występującej w nim  oryginalnej architektury pomorskich wsi i stanowi markę i produkt turystyczny Pomorza . W pejzaż Kluk wpisują się wiejskie chaty zbudowane według konstrukcji szkieletowej, z elewacją w kształcie  czarno – białej kratownicy. Warto bliżej przyjrzeć się historii i tradycji dawnych mieszkańców pomorskich wsi i odwiedzić Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach.  Słowiński Park, Słowińcy…skąd wzięły się te nazwy?  Do dziś trwają spory między etnografami , czy Słowińcy byli odrębnym plemieniem, czy też odłamem dynastii Kaszubów. Tak, czy owak ludy te, pomimo silnej germanizacji, pozostawiły po sobie wyjątkowe pamiątki  kultury, które do dziś są inspiracją dla wielu artystów.Wspólnym mianownikiem dla mieszkańców pomorskich wsi było i jest rybactwo i wydobywanie torfu z zabagnionych jezior. Do dziś świętuje się Czarne Wesele, nawiązujące do wspólnego wykopywania torfu. Mocno zainteresował mnie słowiński świat;  żeby dowiedzieć się więcej, czytam opracowanie pt.” Słowińcy”,  autorstwa niestrudzonej w badaniach Pomorzan,  etnolożki Bożeny Stelmachowskiej .

Kluki  torf

Kluki  Kluki

Kluki  Kluki

Po wizycie w Muzeum polecam udać się dalej do końca wsi, w kierunku oryginalnego ronda, gdzie na środku – stoi słup elektryczny z bocianim gniazdem na górze. Za owym rondem znajduje się parking Parku, a za nim droga w kierunku wieży widokowej i jeziora Łebsko. Jezioro Łebsko jest największym w Polsce jeziorem przymorskim, jego powierzchnia wynosi 7140 hektarów, długość liczy 16,3 kilometrów , a szerokośc 7,6 kilometrów. Jest to jezioro płytkie, o zamulonym dnie, wynika to z przepływowego charakteru zbiornika. Linia brzegowa ulega zmianom z powodu wahań poziomu wody i wypłycania. Brzegi i płycizny porastają szuwary oczeretowo – trzcinowe, które stanowią doskonałe siedlisko życia licznych gatunków ptaków wodnych, takich jak: mewa, łyska, perkoz dwuczuby i drapieżnych:  bielik oraz błotniaki. W wodach jeziora Łebsko żyją także ryby:  morskie, dwuśrodowiskowe oraz jeziorne, a także skorupiaki, małże i krągłouste – wśród nich minóg morski. Po tylu wrażeniach ciężko mi było zasnąć, a może to przez ryczenie jeleni dobywające się tuż zza okna…

Kluki- rondo  Kluki- wieża

jez.Łebsko  jez.Łebsko

Kolejnego dnia miałam w planie piesze wycieczki po szlakach Słowińskiego Parku ( Park podaje na stronie, że szlaki piesze są dostosowane dla rowerów, uważam jednak , że z uwagi na piaszczyste, wydmowe lub błotne podłoże nie są komfortowe dla cyklistów). Pojechałam autem do Czołpina na parking Parku, gdzie rozpoczynają i krzyżują sie szlaki turystyczne. Postój na parkingu jest płatny u pracownika Parku. Oznakowania dojazdowe do szlaków i atrakcji krajoznawczych w Parku są czytelne.  Chcąc bliżej zapoznać się z przyrodniczym królestwem Słowińskiego Parku wybrałam ścieżkę przyrodniczą, o nazwie „Światło latarni”, która pokrywa się ze szlakiem niebieskim. Jest ona dobrze oznakowana i posiada tablice informacyjne.

czołpino  SPN-sciezka

runo  szlak

Trasa edukacyjna rozpoczyna się od informacji o roślinach synantropijnych, mija dom latarnika, pochodzący z XIX wieku, wiedzie przez nadmorski bór bażynowy, będący najbardziej reprezentatywnym dla Słowińskiego Parku Narodowego siedliskiem leśnym. Jest to bór sosnowy , z masowo rosnąca w runie bażyną czarną. Podczas trasy mijamy także inne odmiany nadmorskiego boru; takie jak bór wrzoścowy, z wrzoścem bagiennym, turzycą czarną i bagnem zwyczajnym , a także mój przyrodniczy faworyt – tzw. „tańczący las”- czyli nadmorski bór chrobotkowy.  Jest to siedlisko porastające suche podłoże, pozbawione podszytu, z ubogą warstwą runa, natomiast w warstwie przyziemia występują licznie mszaki i krzaczkowate porosty , od których nazwano biotop  „chrobotkowym”. Stąpanie w czasie suszy , po porastających  glebę porostach cladonia (chrobotek), daje odgłos chrobotania.

bór chrobotkowy  bór chrobotkowy

Kolejnym etapem na trasie jest latarnia morska w Czołpinie. Jest to najstarsze na polskim wybrzeżu urządzenie nawigacyjne , które nadal pozostaje w użytkowaniu. Latarnia stoi na szczycie najwyższej utrwalonej Wydmy Czołpińskiej, która ma wysokość 56 metrów nad poziom morza.Pierwszy raz latarnia zapaliła swoje światła w 1875 roku. Wstęp na latarnię jest płatny.

czołpino latarnia  czołpino- widok

Kolejny przystanek zapoznaje turystę ze światem porostów, zaliczanych do pionierów zasiedlających trudne siedliska – takie jak wydmy, czy skały a także do bioidentyfikatorów, sygnalizujących zanieczyszczenie środowiska.

porosty

Dalej dowiadujemy się o rodzajach sosen rosnących w Parku, a także o psammofitach, czyli roślinach piaskolubnych, wśród których znajdujemy wydmuchrzycę piaskową i piaskownicę zwyczajną. I tak docieramy do Morza Bałtyckiego, tutaj z tablicy informacyjnej dowiadujemy się o cyklach życia plaży. Na tym etapie mojej wędrówki  zboczyłam ze ścieżki edukacyjnej, skręciłam w prawo i udałam się plażą w kierunku Łeby. Chciałam dotrzeć do czerwonego szlaku, do Wydmy Czołpińskiej. Kocham pustynię, więc gdy tylko znalazłam się pośród pagórów białego piachu poczułam się wspaniale .  Wydmy wędrują, przemieszczają się nawet do 9 metrów w ciągu roku. Ruch wydmy zmniejszają porastające ją, wcześniej wspomniane psammofity. Wynikiem tych piaskowych podróży jest zasypywanie roślin, trzcinowisk i  jeziora Łebsko. Pod łachami czołpińskiego piachu spoczywają również wsie:  Chusta i Łączki.

plaża  plaża

plaża  plaża

wydma  wydma

wydma

Gdy kończy się wydmowy obszar, szlak prowadzi przez bór a także las mieszany i dochodzi do parkingu. Czerwonym szlakiem można dalej kontynuować spacer, i dojść do Jeziora Dołgiego Dużego. Szlaki w Parku są dosyć dobrze oznakowane, na ich trasie co kilka kilometrów ustawione są miejsca przystankowe, kosze na śmieci i mapy.

powrót  bór

Slowiński Park Narodowy jest ciekawym obszarem z uwagi na niezwykłe walory świata przyrodniczego, a także świata kultury. Szkoda mi było stąd wyjeżdżać. Nie odwiedziłam jednak jeszcze wielu ciekawych miejsc. Ten niedosyt jednak motywuje mnie do ponownego przyjazdu. Na ten moment pozostają w mojej pamięci piękne słowińskie krajobrazy.

PODOBNE ARTYKUŁY

0

2 KOMENTARZY

Dodaj komentarz